środa, 30 lipca 2008

!!!!!!!!!!!!!

Od tygodnia żyje mi sie bardzo intensywnie
Przyleciał Michał i świat stanął mi na głowie
Nie widzielismy się 5 lat
Jestem szczęśliwa
W niedzielę będę płakać







p.s lód stopniał




czwartek, 24 lipca 2008

:)

Spotkanie po latach
Ludzie się zmieniają :)
Więcej nie powiem ... :)
*


środa, 23 lipca 2008

:]




*
moje miłości

album

Czasem biorę wszystkie moje albumy ze zdjęciami i oglądam
*
Dziś się będzie popołudniu działo
mam nadzieję ...




wtorek, 22 lipca 2008

s@motność

Wczoraj skończyłam czytać...
nie mogłam zasnąć...
przemilczę...
*


*
p.s. dziś piję mleko przed snem

niedziela, 20 lipca 2008

tańcowały dwa Michały

Tydzień temu w sobotę byłam na weselu Kuby i Natali
Zdjęć mam na razie tylko kilka
Przysiadłam się z Michałem do mojego kuzyna Michała i ożywiliśmy wspomnienia o imprezach d'n'b
Minął dokładnie tydzień i poszliśmy w trójkę na obchód po knajpach z taką muzyką
obchód trwał do 6 rano
Się działo :))
A dziś mistrzostwa świata w leniuchowaniu
*





środa, 16 lipca 2008

Internet

Dziś dostałam książkę z dedykacją na znak nietuzinkowej znajomości internetowej
" Samotność w sieci"
Przeczytałam dopiero 2 strony i naszła mnie taka myśl
Wiadomo, że przez internet człowiekowi łatwiej się "otworzyć"
Patrząc prosto w oczy,nie powiedzielibyśmy znacznej części tego, co mówimy za pomocą klawiatury
smutna prawda
W tym wirtualnym świecie zawieramy nowe znajomości
Nie wiedząc kto siedzi po drugiej stronie monitora
zaczynamy sobie wyobrażać tą postać
Kiedy rozmowa całkiem nieźle się klei
Myślimy- kurcze, to będzie "coś"
I tak sobie to trwa
wysyłamy zdjęcia
albo wpadamy w jeszcze większy zachwyt
albo nie ;-)
Potem przychodzi czas na to, żeby sie spotkać w prawdziwym świecie
I tu nastepuje zwrot
przynajmniej w moim przypadku
Raz się udało
i wdzięczna jestem losowi za ta szansę
Najpierw zakochałam się w słowach na ekranie
w zdjęciach
a później w osobie
Przez rok widziałam mój ideał
po długiej sielance
wyobrażenia przerosły rzeczywistość
Zniecheciłam sie do internetowej społeczności
Dalsze próby poznania kogoś w ten sposób
to pasmo niepowodzeń
Nie twierdzę, że nie poznałam nikogo ciekawego
wręcz przeciwnie
niestety mogłam dołączyć ich jedynie do grona kolegów
co kończyło sie zerwaniem znajomości
przykre
serce nie zabiło
popsuło się
Tak to jest z tymi internetowymi znajomościami
wyobrażamy sobie dużo
widzimy to, co chcielibyśmy zobaczyć
robimy sobie nadzieje
a potem
przecieramy oczy
i cholera widzimy coś innego
*

*
P.s. W tym miejscu chciałabym pozdrowić najmocniej jak umiem mojego tajemniczego nieznajomego F. To było kilka fajnych miesięcy w naszym własnym świecie. Jeżeli czasem czytasz mój blog, to mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze i projekt został zrealizowany.

wtorek, 8 lipca 2008

jeszczę trochę czekolady

Oto jeszcze kilka fotek od Marcina :)
















( foto Marcin Usarzewicz)

niedziela, 6 lipca 2008

Dominika

Wczoraj wybrałam się z Gosią oblać moje dzisiejsze imieniny.
Na wstępie, po wyjściu z domu padła mi bateria w telefonie.
Miałam się spotkać z moimi dwoma ulubionymi machos salseros
R & W.
Sytuacja została opanowana, zamieniłam kartę w Gosi telefonie
( miała go nie brać ).
Wylądowałyśmy w El Sol.
Rany jak ja dawno nie tańczyłam salsy !!!
Poprosiłam Dj żeby puścił mi bachate, poleciały 4 pod rząd
Więcej do szczęścia nie było mi potrzebne :-)
No powiedzmy ;-) ...

( Stare zdjęcie W -machos- .... ;-) )

( z tym zdjęciem wiąże sie pewna historia, but był rewelacja)


( stare zdjęcie z R - machos- chamos- grrr- i tak go bardzo lubię :)
*
Nasłuchałam się "komplementów" w cholerę,
chłopcy jesteście kochani
uwielbiam was
i skopię dupę przy najbliższej okazji
*
Wracając od Gosi szłam jak pokraka
ponieważ miałam takie odciski
zadzwoniłam po brata
powiedziałam, że jak po mnie nie wyjdzie na przystanek z klapkami
to pójdę boso !
przyszedł
*
tęsknię za tamtymi czasami
fajnie było
*
dzisiejszy dzień poświęciłam sobie
zabiegi aloesowo, miodowo, morsko solowe
ach jaka będę piękna
(głupek)
*
Z głębszych przemyśleń
człowiek stara się być silny
ale są momenty kiedy słabnie
straszne głupstwa robi wtedy
a potem żałuje
i gdyba
a co by było gdyby się wtedy tak nie zachował
bądź zachował
jak by to życie wyglądało
ale nie wygląda
jestem sama
jak tonę to brzytwy się chwytam
próbuję odskrobać
to, co już zardzewiało
tylko po co
chyba nie tędy droga
głupia
boję się
że tylko to mi zostało
boję się
nowego
*
"wszyscy rozsądni ludzie są egoistami"

*
p.s czasem diament... czasem węgiel