sobota, 10 maja 2008

wszystkie rybki śpią w jeziorze


(foto by wr00na)

*
Dziś pierwszy raz mogłam sobie pojeździć taty samochodem.
Najpierw na zakupy. Pokazałam tacie , że zdolna ze mnie dziewczynka, dlatego pojechaliśmy jeszcze raz, a potem pozwolił mi samej jechać do wujka po rybki do oczka....
O godz 16 wchodzę do wujka a on z sąsiadem, po piwku od rana.... i mówi mi, że trzeba jechać po sito, żeby rybki wyłowić. Tak więc z dwoma wesołkami jedziemy po sito, ja prowadzę rzecz jasna.
Po drodze wypadek do ominięcia, facet dachował.. policja, straż pożarna i pełno ludzi którzy przyszli się pogapić .. ciekawe wydarzenie na wsi ... Nie chce mówić pod jaką górkę mi przyszło wyjechać po to sito i pod jakim była kątem do ulicy głównej ! W drodze powrotnej , trzeba było wstąpić po piwo, bo się skończyło ... Łowienie ryb polegało na włożeniu tego wspaniałego sita do wody, piciu piwa i oczekiwaniu aż rybki podpłyną.... tak ze dwie godziny... W następnej godzinie sąsiad chcąc przyspieszyć akcję, złamał część wysuwaną sita.. Ja zjadłam pyszny placek u babci... Przed upłynięciem 3 godziny sąsiad założył się z wujkiem o 0.7 że nie złapie żadnej rybki... po 5 min wujek złapał rybke... za 5 min złapaliśmy drugą .. złamanym sitem... godz 19 mogę jechać do domu :)

P.S .... fajnie było

1 komentarz:

Akwarium pisze...

Lubie rybki :D A to moja strona gupiki