*
Szef jest jak dziedzic
" Dlaczego szefowie nie potrafią rozstać się w cywilizowany sposób ze swoimi lojalnymi i oddanymi pracownikami, którym przecież zawdzięczają bardzo wiele? Przyczyn jest zapewne kilka, najważniejsze wydaje się jednak to, że relacja szef-podwładny zachowała w Polsce coś ze średniowiecznej, folwarcznej podległości. Ludzie nie przyzwyczaili się jeszcze, że przychodzi do nas to, co od dawna jest na Zachodzie - łatwość zatrudniania się i zmieniania zajęcia. Wielu pracodawców dalej myśli kategoriami sprzed 5 lub 10 lat, kiedy pracownik musiał błagać szefa o 5 dni urlopu, a ten łaskawie mu go udzielał. Człowiek zatrudniający innych ludzi im mniej ich zatrudnia, tym bardziej czuje się od nich lepszy. Indywidualności wśród podwładnych są mu raczej niepotrzebne, a jeśli już się tacy trafiają i są przydatni, trzyma ich z niechęcią i pozbywa się ich, kiedy tylko nadarzy się okazja. Ich zasługi i zaangażowanie nie mają znaczenia. Do tego wszystkiego dochodzi panika związana z coraz większymi trudnościami w pozyskiwaniu nowych, wydajnych i dobrych pracowników; panika, do której nikt nie chce i nie może się przyznać, bo oznaczałoby to, że pracodawcy są w jakimś stopniu zależni od pracowników i muszą brać pod uwagę stawiane przez nich warunki. Czegoś takiego wielu pracodawców nie może sobie nawet wyobrazić. Być może właśnie na naszych oczach materializują się sny tysięcy pracowników traktowanych przez swoich szefów jak pańszczyźniani chłopi, sny o tym, że gdy się przychodzi do pracy, nie trzeba się bać ukradkowych spojrzeń ani ciągle drżeć przed zwolnieniem. Być może... bo do czasu, kiedy w Polsce szef i podwładny będą traktować się po partnersku i rozumieć swoje oczekiwania, jest chyba jeszcze daleko. Może w firmach ulokowanych w dużych miastach, gdzie pracują zespoły młodych ludzi, chwila ta nadejdzie wcześniej, ale w tysiącach miast i miasteczek trzeba będzie czekać na nią jeszcze ładnych parę lat. Oczywiste jest to, że wielu Polakom nie chce się czekać. Użeranie się z szefem, który nie rozumie, że podwładny także jest człowiekiem, to sport coraz mniej pasjonujący i nie dający w ogóle satysfakcji."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz