*
Dostałam od mojego Nieznajomego taką fajną piosenkę do zamyślania. Tak sobie jej słuchałam w drodze do domu i wymyśliłam, że przyzwyczaiłam się do tej mojej samotności. W sumie to jest mi ze sobą samą całkiem dobrze. Jestem zdania, że nie nadaję się do życia w pojedynkę, ale zaczynam sobie coraz lepiej radzić. Koniec użalania się nad sobą , no może poza użalaniem się nad moją fatalną kondycją ale z tym już zaczynam walczyć - step i ćwiczenia z hantelkami zaliczone ;-) Chyba zaczynam kolejny etap, jeszcze nie bardzo wiem jaki , na pewno nowy ....
Czy będzie bardziej zła dominika ?
*
Dostałam od mojego Nieznajomego taką fajną piosenkę do zamyślania. Tak sobie jej słuchałam w drodze do domu i wymyśliłam, że przyzwyczaiłam się do tej mojej samotności. W sumie to jest mi ze sobą samą całkiem dobrze. Jestem zdania, że nie nadaję się do życia w pojedynkę, ale zaczynam sobie coraz lepiej radzić. Koniec użalania się nad sobą , no może poza użalaniem się nad moją fatalną kondycją ale z tym już zaczynam walczyć - step i ćwiczenia z hantelkami zaliczone ;-) Chyba zaczynam kolejny etap, jeszcze nie bardzo wiem jaki , na pewno nowy ....
Czy będzie bardziej zła dominika ?
*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz