***
kupiła go na targu za dziesięć piastrów
miał zielone oczy - patrzył
miała tańczące drobne dłonie
drapieżne gdy rozrywały płótno
aby wydobyć garść czerwonych piastrów
miał otwartą koszulę piersi ciemne
kupiła go na targu
skupiona
ze zmarszczonym czołem prowadziła w orszaku do domu
spojrzała tylko raz
kupiła go na targu
dziesięć czerwonych piastrów potoczyło się do brudnej ręki kupca
miał zielone oczy - usta
lubiła siedzieć u jego nóg i gryźć źdźbło trawy
1 komentarz:
ciekawy blog...
Prześlij komentarz